wtorek, 27 września 2022

17-latek spowodował wypadek i uciekł z miejsca. Został tymczasowo aresztowany

Decyzją sądu najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie 17-letni mieszkaniec gminy Wyszków. Nastolatek pomimo już posiadanego zakazu kierowania wsiadł za kierownicę golfa, spowodował wypadek drogowy i nie udzielając pomocy kierującemu skuterem, uciekł z miejsca wypadku. Za popełnione przestępstwa grozi mu do 12 lat pozbawienia wolności.

W minioną sobotę dyżurny wyszkowskiej policji otrzymał zgłoszenie o wypadku drogowym na drodze krajowej nr 62 w miejscowości Kręgi (gm. Somianka), gdzie natychmiast skierował policjantów ruchu drogowego. Na miejsce przybyli również strażacy oraz ratownicy medyczni, którzy udzielili pomocy medycznej rannemu 70-letniemu motorowerzyście. Mieszkaniec Wyszkowa poważnie ranny został przetransportowany do szpitala. Natomiast sprawca wypadku, nie udzielił pomocy rannemu i odjechał z miejsca zdarzenia. Przed przybyciem służb, ratowaniem życia motorowerzysty zajęli się inni kierowcy, którzy ruszyli również w pościg za kierowcą golfa. Uciekinier na tyle szybko odjechał, że zniknął z pola widzenia i skutecznie ukrył auto.

Na miejscu pracowali policjanci drogówki oraz śledczy, których zadaniem było ustalenie okoliczności wypadku. Tymczasem trwały poszukiwania kierowcy, który oddalił się z miejsca zdarzenia. Technik kryminalistyki wykonywał oględziny miejsca, sporządzał szkice zdarzeniowe oraz zabezpieczał ślady.

Do Komendy Powiatowej Policji w Wyszkowie spływały liczne sygnały, które mundurowi analizowali i sprawdzali. To właśnie dzięki anonimowemu zgłoszeniu udało się szybko odnaleźć auto, które zostało ukryte pod Wyszkowem. Wtedy policjanci już podejrzewali, kto może stać za sprawą poważnego wypadku. Poszukiwania zostały skierowane na zatrzymanie 17-letniego mieszkańca powiatu wyszkowskiego.

Po sprawdzeniu w policyjnych systemach okazało się, że podejrzewany nastolatek w chwili zdarzenia przebywał na ucieczce z młodzieżowego ośrodka wychowawczego i już w tak młodym wieku posiada sądowy zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi, ponieważ już wcześniej zdecydował się wsiąść za kierownicę samochodu i nie zatrzymać się do kontroli drogowej.

Policjanci ustali, że uciekinier może przebywać na terenie Warszawy. Te przypuszczenia szybko się potwierdziły. 17-latek wpadł w ręce stołecznych policjantów w poniedziałek, kiedy to dopuścił się kradzieży sklepowej w jednej z warszawskich drogerii. Został zatrzymany, a następnie przewieziony do Komendy Powiatowej Policji w Wyszkowie, gdzie trafił do celi.

W tym czasie śledczy nieustannie zbierali materiał dowodowy. Do mundurowych zgłosił się również właściciel golfa, który złożył zawiadomienie o jego kradzieży. 17-latek usłyszał zarzuty spowodowania wypadku drogowego, ucieczkę z miejsca, nie udzielając pomocy poszkodowanemu, a także naruszenia sądowego zakazu kierowania pojazdami mechanicznymi. Nie obeszło się również bez zarzutu kradzieży samochodu osobowego marki volkswagen, którego wartość oszacowano na 800 zł.

W czwartek rano Sąd Rejonowy w Wyszkowie na wniosek policjantów i prokuratora zastosował wobec 17-latka najsurowszy środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Podejrzanemu mężczyźnie grozi do 12 lat pozbawienia wolności.

Kierowco pamiętaj! Ucieczka z miejsca wypadku nie jest sposobem na uniknięcie odpowiedzialności. Osoba, która ucieka automatycznie traktowana jest tak, jakby spowodowała wypadek pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Kary dla uciekinierów są znacznie surowsze. Od lat obowiązują przepisy, które tak samo traktują kierowców, którzy zbiegli z miejsca wypadku, jak tych, którzy spowodowali wypadek w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem narkotyków.

To oznacza, że sprawcy poważnego wypadku, który zbiegł z miejsca zdarzenia, grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności. Do tego dochodzi jeszcze odpowiedzialność za nieudzielenie pomocy ofierze wypadku – do 3 lat pozbawienia wolności. Ponadto w zależności od okoliczności i skutków wypadku, z którego miejsca sprawca zbiegł, sąd orzeka zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów na okres od 3 lat aż do dożywotniego zakazu.

kom. Damian Wroczyński


Zobacz również