Dwaj Gruzini za popełnione przestępstwa zostaną dzisiaj deportowani

Funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Warszawie zatrzymali dwóch obywateli Gruzji, którzy po opuszczeniu aresztu śledczego mieli nieuregulowany status pobytowy w Polsce. W związku z popełnionymi przestępstwami oraz zagrożeniem dla porządku publicznego zostali zobowiązani do przymusowego powrotu. Dzisiaj zostaną doprowadzeni na Lotnisko Chopina, skąd odlecą do Gruzji.

Do zatrzymania 33- i 54-letniego obywatela Gruzji doszło w poniedziałek (17 sierpnia 2026 roku) po opuszczeniu przez nich aresztu śledczego. Mężczyźni byli tymczasowo aresztowani w związku z przestępstwami przeciwko mieniu – dwukrotnym włamaniem do domu jednorodzinnego oraz kradzieżą mienia o wartości kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Bezpośrednio po opuszczeniu aresztu cudzoziemcy zostali przejęci przez funkcjonariuszy z Placówki Straży Granicznej w Warszawie i poddani kontroli legalności pobytu. Jak ustalili funkcjonariusze, obaj przebywali w Polsce nielegalnie – nie opuścili terytorium państw obszaru Schengen po wykorzystaniu dopuszczalnego okresu pobytu bez konieczności posiadania wizy. Za naruszenie przepisów pobytowych zostali ukarani mandatami w wysokości 500 złotych.

Zebrane w sprawie informacje, w tym dotyczące przestępstw popełnionych przez mężczyzn, dały podstawę do uznania, że ich dalszy pobyt w Polsce stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa i porządku publicznego.

Komendant Placówki Straży Granicznej w Warszawie wydał wobec obu cudzoziemców decyzje o zobowiązaniu do powrotu podlegające przymusowemu wykonaniu. Jednocześnie orzeczono wobec nich pięcioletni zakaz ponownego wjazdu na terytorium państw strefy Schengen.

Funkcjonariusze Straży Granicznej doprowadzili obu mężczyzn do lotniczego przejścia granicznego Warszawa-Okęcie. Stamtąd, pod nadzorem Straży Granicznej, odlecieli do Gruzji, co oznacza przymusowe wykonanie wydanych decyzji.

Ads Blocker Image Powered by Code Help Pro

Wyłącz adblocka!

Wykryliśmy, że używasz rozszerzeń do blokowania reklam. Utrzymujemy się wyłącznie z reklam. Wesprzyj nas, wyłączając je.