wtorek, 26 października 2021

Wywiad z wójtem gminy Klembów Rafałem Mathiakiem

Z wójtem gminy Klembów Rafałem Mathiakiem o pozyskanych środkach zewnętrznych, gminnej ofercie kulturalnej, sporcie i edukacji rozmawia Ewa Gruszka.

Proszę opowiedzieć o środkach zewnętrznych jakie w ostatnich latach udało się pozyskać? Z jakiej inwestycji jest Pan najbardziej dumny?
Pozyskujemy środki z wszelkich możliwych źródeł, zarówno europejskich, rządowych jak i wojewódzkich. Nie robiłem podsumowania ile to jest milionów odkąd jestem wójtem, ale szacuję, że już przekroczyliśmy 30 mln zł. Pozyskiwaliśmy te środki na różne cele np. budowę wodociągów, kanalizacji, dróg, termomodernizacji obiektów użyteczności publicznej. Były również tzw. projekty „miękkie” związane z jakością kształcenia i prowadzeniem zajęć dodatkowych dla uczniów w szkołach podstawowych. Cieszę się oczywiście ze wszystkich pozyskanych środków, ale taki największy powód do dumy daje mi rewitalizacja zabytkowego parku w Woli Rasztowskiej oraz rewitalizacja piwnic w tym zabytkowym pałacu. Był to teren mocno zaniedbany, zarośnięty, zaśmiecony… natomiast dzięki środkom europejskim stworzyliśmy tam namiastkę zabytkowego parku. Odtworzyliśmy układ alejek taki, jaki był stworzony przy budowie tego parku w XVIII wieku. W tej chwili park służy mieszkańcom, jest miejscem spacerów, odpoczynku, są 2 zarybione stawy… Zmiana estetyczna jest niesamowita! To był ogrom wykonanej pracy i ogrom środków finansowych, ale efekt jest znakomity. W pałacu mieści się szkoła podstawowa, w której uczy się obecnie blisko 200 dzieci. Dokonaliśmy tam również rewitalizacji oryginalnych piwnic z XVII wieku, które udało się przekształcić w pomieszczenia użytkowe. Z ich jednej części korzysta szkoła, a w drugiej części powstała filia Gminnego Ośrodka Kultury, w którym prowadzone są zajęcia artystyczne, prowadzona jest świetlica dla dzieci. Ostatni czas nie sprzyjał tego typu działalności, natomiast jak tylko warunki pandemiczne pozwolą to powrócimy tam do realizacji zajęć. To jest bardzo klimatyczne miejsce, idealne do organizacji różnych wernisaży malarskich, spotkań autorskich. Stworzyliśmy tam również pracownię ceramiczną z profesjonalnym piecem do wypalania ceramiki.

W gminie jest dość szeroka oferta kulturalna dla mieszkańców, co jak na gminę wiejską nie jest takim standardem…
Tak, w Klembowie znajduje się główna siedziba i budynek Ośrodka Kultury, ale on prowadzi też swoje filie czy też świetlice wiejskie. Taki był też jeden z moich celów, aby kulturę zdecentralizować, aby nie tylko w Klembowie, ale i w innych miejscowościach wykorzystać miejsca do prowadzenia zajęć. Dzięki temu, że remontujemy gminne budynki, które były wcześniej nieużytkowane to powstały ośrodki w Pasku, potem świetlica w Krzywicy czy filia w Woli Rasztowskiej. W tej chwili remontujemy budynek w Roszczepie, gdzie powstanie Klub Seniora+.

Wybór zajęć dla młodszych, ale i starszych osób jest dość spory. W jaki sposób sprawdza Pan czy mieszkańcy zainteresują się daną ofertą? Prowadzone są konsultacje z mieszkańcami czy sami podsuwają swoje pomysły? Potrzeby jak na 10-tysięczną gminę wiejską są na pewno spore…
Tak, to wszystko wpływa na budowanie naszej oferty. Są prowadzone konsultacje za pomocą mediów społecznościowych. Rodzice czy mieszkańcy składają też swoje zapotrzebowania bezpośrednio do Ośrodka Kultury. Największą popularnością cieszą się różnego rodzaju tematyczne zajęcia dla dzieci (np. taniec, nauka gry na instrumentach), ale również i zajęcia cykliczne prowadzone w świetlicach wiejskich w określone dni i w określonych miejscowościach. Są to bezpłatne zajęcia, najczęściej związane z działalnością artystyczna, plastyczną. Na miejscu jest instruktorka, która zapewnia opiekę i zabawę w tym czasie.

Skąd pomysł na kino w Pasku? Lokalizacja jak na tego typu formę rozrywki jest jednak dość nietypowa, bo nie jest to ani centrum dużej miejscowości, ani strategiczny punkt na mapie gminy.
To jest kwestia zerwania z takim tradycyjnym postrzeganiem świetlic wiejskich, które – może powiem coś niepopularnego – bardzo często były takim punktem gastronomicznym, wynajmowanym na uroczystości rodzinne czy towarzyskie. Pytanie, czy to faktycznie powinna być funkcja świetlicy wiejskiej? Dlatego mocno stawiamy na stworzenie oferty zajęć czy form spędzania wolnego czasu i szukamy różnych pomysłów. Jednym z pomysłów była profesjonalna sala kinowa i taką stworzyliśmy w Pasku. Rozpoczynaliśmy działalność jako Kino Za Rogiem, jest to ogólnopolska sieć franczyzowa ze stałym repertuarem. Do tamtej pory nie było w okolicy żadnego profesjonalnego kina i dlatego to na początku dobrze funkcjonowało, natomiast później zostało otworzone kino Helios w Wołominie i nagle nam siadło zainteresowanie. Zastanawialiśmy się w którym kierunku pójść, ale wiedzieliśmy już po tych kilku miesiącach działalności, które filmy cieszą się największą popularnością i na jakiego klienta możemy liczyć. Okazało się, że są to 2 grupy: dzieci oraz seniorzy. Teraz realizujemy konkretne seanse dla konkretnych grup, przede wszystkim na zapisy. Do tego odbywają się tam zawody w eFIFĘ, które kilkukrotnie organizowała już Młodzieżowa Rada Gminy. Bardzo fajnie się to sprawdzało i cieszyło dużą popularnością wśród młodzieży. Była wspaniała atmosfera i możliwość grania na dużym ekranie. Ostatnio odbyły się tam również zawody w darta, a wcześniej również wieczorki autorskie, czy spotkania dla seniorów prowadzone przez radiowców. Nie traktujemy tego jako stricte salę kinową, ale jako miejsce spotkań z możliwością profesjonalnego odtwarzania obrazu i dźwięku. Niemniej ten efektu udało nam się osiągnąć stosunkowo niskim kosztem, zapewniając komfortowe warunki. Na miejscu jest dostęp do szerokopasmowego internetu, jest klimatyzacja i wyciszenie.

O ile turnieje w eFIFĘ już kilka lat temu cieszyły się sporą popularnością w Polsce, o tyle dart jest na początku tej drogi, chociaż już zrzesza spore grono zawodników i sympatyków. To dobry pomysł, aby rozwijać go w waszej gminie i poza nią?
Każdy pomysł jest dobry, który angażuje i aktywizuje mieszańców, bo wzbogaca to też naszą ofertę. Jestem entuzjastą wszelkiej aktywności ruchowej, fizycznej, sportowej i na pewno tego typu inicjatywy będę wspierać. Być może dotarła już do państwa informacja, że w naszej gminie odbywa się jedyny na Mazowszu Zlot Starych Traktorów w Woli Rasztowskiej. To też jest pomysł przyniesiony i realizowany przez mieszkańców, przy wsparciu oczywiście gminy i powiatu. Jak tylko usłyszałem od mieszkańców o pomyśle takiego Zlotu, to od razu temu przyklasnąłem, bo wiedziałem, że to będzie strzał w 10!

Czyli przykłada Pan dużą wagę do sportu na terenie gminy?
Tak, zdecydowanie wpisuje się on w cel nadrzędny dla mnie, czyli w rozwój oferty oświatowo-edukacyjnej. Nie mamy na razie pełnowymiarowego boiska czy klubu sportowego, gdzie mogłoby być prowadzone zajęcia czy treningi dla starszych dzieci czy młodzieży. Dla młodszych dzieci są sekcje piłkarskie w kilku miejscowościach, gdzie mamy zlokalizowane Orliki. Budowa boiska pełnowymiarowego i powstanie klubu sportowego jest moim marzeniem, które chciałbym zrealizować w najbliższych latach. Mamy już teren odpowiedni ku temu w centrum Klembowa. Pracujemy w tej chwili nad zmianą planu zagospodarowania przestrzennego, aby można było tam zaprojektować boisko.

Porozmawialiśmy już na przyjemne tematy, ale są też problemy, które wielu włodarzom w całej Polsce spędzają sen z powiek i najczęściej jest to oświata. Poczynając od zbyt niskiej subwencji oświatowej, ubywającej liczby uczniów po spadek poziomu nauczania czy nawet zamykania szkół… Takie są ogólne trendy w Polsce, a jak to wygląda w Klembowie?
Nie odbiega to od średniej krajowej. Też mamy coraz większy rozjazd między wysokością subwencji a kosztami. W tej chwili za zeszły rok dołożyliśmy do oświaty ok. 4 mln zł, a sama subwencja oświatowa wystarcza na około 65% wydatków ogółem na oświatę, więc jest to największy wydatek w budżecie gminy. Oczywiście widzimy ogromne zagrożenie, że dojdziemy do momentu, w którym nie będziemy mogli realizować innych inwestycji, bo będziemy musieli utrzymywać oświatę. Żaden wójt i żaden samorządowiec nie ucieka od finansowania oświaty, bo moim zdaniem wszyscy są świadomi jak ona jest ważna. Jednak od wielu lat zgłaszamy rosnący problem i jak na razie nie widzę, żeby rządzący go dostrzegali. Wręcz przeciwnie, po usłyszeniu niektórych wypowiedzi osób rządzących krajem mam wrażenie, że żyję w innym świecie. Natomiast myślę że jako gmina jesteśmy o tyle w dobrej pozycji, że przybywa nam mieszkańców. Mamy bardzo dobrą lokalizację, blisko Warszawy, przy trasie S8, z koleją dojazdową do stolicy, więc rocznie przybywa nam ok. setka nowych mieszkańców, więc w tym roku powinniśmy przekroczyć 10 000 mieszańców, a co za tym idzie, rośnie nam ilość dzieci w szkołach. Nie ma więc zagrożenia likwidacji szkół, przybywa nam dzieci, więc i rośnie ilość oddziałów w szkołach. Postawiliśmy bardzo mocno w tej chwili na rozwój infrastruktury szkolnej. Właśnie kończymy rozbudowę szkoły w Dobczynie z budową sali sportowej i oddziałami przedszkolnymi. Jesteśmy świeżo po zamknięciu rekrutacji do oddziałów przedszkolnych i tak jak przypuszczaliśmy te oddziały cieszą się ogromną popularnością, bo wszystkie nowe miejsca zostały zajęte, z czego bardzo się cieszę. Tworzymy też właśnie w Dobczynie oddział żłobkowy, który ruszy we wrześniu tego roku. W najbliższym czasie podpisujemy z projektantem umowę na zaprojektowanie budowy nowej szkoły w Woli Rasztowskiej oraz budowę sal gimnastycznych przy szkołach w Kruszu i Starym Kraszewie. Celem, który sobie postawiliśmy wspólnie z radą gminy jest to, aby wszystkie szkoły w gminie miały podobną, równorzędną infrastrukturę.

Właśnie – infrastruktura, zwłaszcza drogowa. Sporo pracy chyba czeka gminę w tym temacie? Jakie plany remontowo-inwestycyjne czekają mieszkańców w najbliższym czasie?
W ostatnich latach duże wydatki stanowiły m.in. budowa dróg i chodników. To jest coś, co najbardziej mieszkańcy oczekują i jest najbardziej zauważalne. Tych potrzeb w budowie dróg jest ogrom, myślę że jeszcze długie lata miną, zanim będziemy mogli zapewnić tę infrastrukturę drogową w miejscach gdzie jest to konieczne. Udało nam się załatwić te podstawowe potrzeby, ale wciąż jest to mało i nad tym pracujemy. W tym roku kolejne 4 drogi zostaną wybudowane lub zmodernizowane. Czeka nas również termomodernizacja 2 budynków szkolnych. Rozpoczęliśmy działania w kierunku budowy bieżni lekkoatletycznych przy każdej ze szkół. Mamy już projekty i pozwolenia na budowę, złożyliśmy wniosek o dofinansowanie do Ministerstwa Sportu. Budujemy kanalizację i w tym roku oddany zostanie kolejny fragment sieci w miejscowości Lipka. Natomiast sytuacja covidowa spowodowała, że jedna z inwestycji, czyli remont budynku w Roszczepie, gdzie miał powstać Klub Seniora+, przeciąga się, mamy kłopoty ze współpracą z wykonawcą… terminy mijają a postęp prac nie jest zadowalający. To jest obecnie moja bolączka.

A propos sytuacji covidowej. Jak mocno nadszarpnęła ona budżet gminy?
Początkowo mocno nadszarpnęła. Byłem mocno przerażony sytuacją, ale później troszeczkę się to uspokoiło. Generalnie ubiegły rok zakończyliśmy na lekkim plusie. W tej chwili widzę niewielki spadek z wpływów z podatków od nieruchomości z racji tego, że podmioty, które mają ograniczoną działalność występują z wnioskami o umorzenie tego podatku. Oczywiście każdy przypadek jest rozpatrywany indywidualnie. Około 10 podmiotów skorzystało z takiego umorzenia, nie jest więc to duża skala. Wszędzie mamy do czynienia z ograniczoną działalnością i u nas również było to odczuwalne, ale wszyscy wykazują odpowiednie zrozumienie. Co ważne, chyba jako jedyny Urząd Gminy w regionie pozostawaliśmy otwarci dla naszych mieszkańców w czasie pandemii, aby każdy mógł załatwić swoje urzędowe sprawy bez problemu, podczas gdy wiele urzędów przechodziło na pracę zdalną czy hybrydową. Warta podkreślenia była również inicjatywa społeczna wychodząca z Młodzieżowej Rady Gminy, która zaangażowała wolontariuszy do szycia maseczek. Wspieraliśmy ich oczywiście finansowo i organizacyjnie jako gmina, ale duże podziękowania należą się właśnie młodzieży.

Czy utworzenie Młodzieżowej Rady Gminy to jest Pana pomysł?
Tak, to jest moje „dziecko”. To już jest 3 kadencja Młodzieżowej Rady, która zrzesza młodych ludzi od 8 klasy szkoły podstawowej w górę. Niestety sytuacja pandemiczna ogranicza te kontakty i ich aktywność. Nowatorskim pomysłem, który wdrożyliśmy w tym roku był młodzieżowy budżet szkolny. Młodzieżowa Rada Gminy otrzymała do dyspozycji 36 tys. zł, czyli po 6 tys. zł przyporządkowane do każdej ze szkół. Młodzi radni mieli zbadać czego w danej młodzież potrzebuje i zaktywizować szkolne samorządy. Chodziło nam o to, aby wsłuchać się w głos uczniów, wyłączając dyrektorów czy nauczycieli z procesu decyzyjnego. Pojawiły się bardzo ciekawe pomysły, bardzo skoncentrowane na spędzaniu czasu podczas przerw np. zakup kanap do siedzenia. Były również oczekiwania co do wyposażenia placów zabaw, siłowni czy ogólnie wyposażenia sportowego. Po tym okresie konsultacyjnym Młodzieżowa Rada podjęła uchwałę o przeznaczeniu budżetu. Jak się okazało, jest to potrzebne i oczekiwane przez młodzież, o to nam właśnie chodziło, aby spojrzeć na szkołę oczami młodzieży.

Jaki temat wyjątkowo spędza Panu sen z powiek?
Na pewno oczekiwania mieszkańców są ogromne jeśli chodzi o infrastrukturę drogową, ale to staramy się krok po kroku realizować. Życzyłbym sobie również większej intensywności inwestycji drogowych realizowanych przez Powiat Wołomiński, na drogach powiatowych przebiegających przez teren gminy. W tym zakresie sporo jest jeszcze do zrobienia.

Z tego co wiem, gmina Klembów otrzymała kilka regionalnych i ogólnopolskich wyróżnień w zakresie innowacji?
Otrzymaliśmy zaszczytny tytuł „Innowacyjny Samorząd 2020”, zajmując pierwsze miejsce w ogólnopolskim konkursie organizowanym przez Serwis Samorządowy PAP pod patronatem Ministerstwa Rozwoju, Ministerstwa Cyfryzacji oraz Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej. M.in. dzięki temu, że jako pierwsza gmina w regionie wprowadziliśmy e-dziennik czy elektroniczną rekrutację do przedszkoli oraz wdrożyliśmy telefonię VOIP-ową, czyli telefonię internetową w urzędzie. W tej chwili każdy pracownik ma swój numer telefonu i można bezpośrednio dodzwonić się do konkretnego pracownika. Druga nagroda, bardziej osobista, to otrzymałem wyróżnienie podczas konkursu „Perła Samorządu”, dla najlepszego włodarza gminy wiejskiej w Polsce.

I to jest najlepsze podsumowanie naszej rozmowy. Gratuluję i dziękuję za rozmowę.
Rozmawiała Ewa Gruszka


Nasi partnerzy