piątek, 09 grudnia 2022

Naczepa z groźnymi chemikaliami stoi w Czosnowie

W Czosnowie przy ulicy Firmowej od wielu miesięcy stoi naczepa z groźnymi dla człowieka jak i środowiska chemikaliami. Właściciel naczepy według informacji portalu TVN Warszawa, odwołał się od decyzji administracyjnej, nakazującej mu usunięcie zagrożenia. W sprawie naczepy już kilkukrotnie interweniowała zarówno Straż Pożarna, Grupa Chemiczno – Ekologiczna, WIOŚ oraz Policja. Sprawą zajmuje się również prokuratura. 

Straż Pożarna w sprawie naczepy interweniowała w dniach 8 marca, 7 kwietnia, 6 czerwca, 14 lipca i 29 sierpnia.  Informację potwierdził mł. kpt. Paweł Plagowski z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Dworze Mazowieckim. Jak zaznaczył strażak w ostatnich dwóch interwencjach, strażacy zastali wyciek substancji poza naczepę.

7 kwietnia – Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego pobrała 10 próbek substancji, które przekazano WIOŚ. Wyniki wskazują, że w pojemnikach znajdują się bardzo toksyczne, groźne dla zdrowia i łatwopalne ciecze – przekazała w rozmowie z TVN Warszawa Małgorzata Pałka, kierowniczka delegatury Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Ciechanowie.

Od decyzji wójta Gminy Czosnów Antoniego Kręźlewicza  o usunięciu odpadów wpłynęło odwołanie. Sprawa trafiła do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, które rozstrzygnie o słuszności odwołania. Jednak WIOŚ stoi na stanowisku, że to do gminy należy niezwłoczne usunięcie zagrożenia a kosztami obciąża właściciela.

Jak ustalił TVN Warszawa sprawą naczepy interesuje się także Prokuratura Rejonowa w Nowym Dworze Mazowieckim, która prowadzi śledztwo przeciwko Witoldowi D. podejrzanemu o popełnienie czynu z artykułu 183 paragraf 1 Kodeksu karnego, „polegającego na porzuceniu naczepy wraz z jej zawartością w sposób, który mógł zagrozić życiu i zdrowiu człowieka oraz spowodować istotne obniżenie jakości powierzchni ziemi lub zanieczyszczenie w świecie roślinnym lub zwierzęcym”.

 


Zobacz również