niedziela, 22 maja 2022

Pijany jechał 40 – tonową ciężarówką

Policjanci, aby zmniejszyć ilość ofiar wypadków każdego dnia dbają o bezpieczeństwo w ruchu drogowym. Funkcjonariusze z mazowieckiej grupy SPEED działającej w ostrołęckiej komendzie policji udaremnili niebezpieczną jazdę bezmyślnemu kierowcy ciągnika siodłowego z załadowana naczepą. Nieodpowiedzialny kierowca volvo wykonywał manewry zagrażające innym uczestnikom ruchu. Badanie wykazało u niego ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Sprawdzenia potwierdziły też, że przewożony autem ładunek razem z masą pojazdu sięgał wagi blisko 40 ton. Teraz o losie nieodpowiedzialnego kierowcy zadecyduje sąd.

Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego z KMP w Ostrołęce, którzy wchodzą w skład specjalnie utworzonej mazowieckiej grupy SPEED kontrolowali ruch na trasie DW 627. W pewnym momencie uzyskali informację, że drogą może poruszać się pijany kierowca ciężarówki. Po kilkuset metrach policjanci zauważyli jadący w sposób zagrażający bezpieczeństwu ciągnik siodłowy volvo wraz z naczepą. Jego kierowca nie potrafił utrzymać toru jazdy, pojazd zjeżdżał na pobocze i środek jezdni stwarzając tym samym ogromne zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego. Funkcjonariusze natychmiast podjęli interwencję i zatrzymali pojazd do kontroli. Za kierownicą ciężarówki znajdował się 59-letni mieszkaniec powiatu ostrołęckiego, od którego czuć było silną woń alkoholu.

Badanie stanu trzeźwości przeprowadzone przez mundurowych wykazało, że kierowca volvo ma 2,1 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna został przewieziony do ostrołęckiej w celu wykonania dalszych czynności procesowych, natomiast pojazd przekazano przedstawicielowi firmy transportowej. Sprawdzenia potwierdziły, że przewożony ładunek razem z masą zestawu sięgał wagi blisko 40 ton.

Policjanci zatrzymali także nieodpowiedzialnemu 59-latkowi prawo jazdy. O jego dalszym losie zadecyduje teraz sąd. Za prowadzenie pojazdu mechanicznego pod wpływem alkoholu lub podobnie działającego środka, grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności.

Autor: kom. Tomasz Żerański


Zobacz również