wtorek, 30 listopada 2021

Lexus trafił do dziupli w powiecie węgrowskim

Policjanci stołecznej samochodówki zatrzymali trzech mężczyzn w wieku 21-42 lat, którzy na posesji w powiecie węgrowskim rozbierali na części, skradzionego z terenu warszawskich Bielan lexusa. 27-latek usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem pojazdu, jego 42-letni kompan odpowie za paserstwo. Trzeci z zatrzymanych po przesłuchaniu został zwolniony.

Informacja o kradzieży z terenu warszawskich Bielan lexusa dotarła niezwłocznie do policjantów Wydziału do Walki z Przestępczością Samochodową Komendy Stołecznej Policji, którzy niezwłocznie przystąpili do działania. Ustalili, że pojazd trafił do „dziupli” samochodowej na terenie powiatu węgrowskiego.

Ta wiedza sprawiła, że funkcjonariusze niezwłocznie udali się pod wcześniej ustalony adres, gdzie mógł zostać ukryty skradziony samochód. W trakcie wykonywanych czynności, na obserwowanej posesji zauważyli, próbujących ukryć się w budynku gospodarczym, trzech mężczyzn. Próba ukrycia się okazała się nieskuteczna. Mężczyźni w wieku 21-42 lat zostali zatrzymani.

W trakcie dalszych czynności policjanci weszli do stodoły, w której znaleźli poszukiwanego lexusa. Pojazd został już w znacznym stopniu zdemontowany. Obok karoserii policjanci znaleźli dwie tablice rejestracyjne, zdemontowane drzwi, przednie fotele, zderzaki oraz inne elementy odkręcone od pojazdu.

Ponadto policjanci przeszukali zaparkowanego na posesji innego lexusa. Wewnątrz znaleźli i zabezpieczyli urządzenie elektroniczne z wtyczką, telefon komórkowy, a także dwie tablice rejestracyjne, najprawdopodobniej użyte do przeprowadzenia skradzionego pojazdu z miejsca kradzieży do miejsca demontażu.

W trakcie przeszukania pojazdu policjanci zabezpieczyli ślady, które wskazują na to, że samochód również może pochodzić z kradzieży.

Jednemu z zatrzymanych, 27-latkowi, został przedstawiony zarzut kradzieży z włamaniem lexusa. Mężczyzna został objęty policyjnym dozorem. Trzy razy w tygodniu będzie musiał stawiać się w najbliższej jednostce Policji. 42-latek usłyszał zarzut paserstwa. Trzeci z mężczyzn po przesłuchaniu został zwolniony. Kradzież z włamaniem zagrożona jest karą do 10 lat pozbawienia wolności, natomiast za paserstwo można trafić do więzienia nawet na 5 lat.

Tekst: Edyta Adamus


Zobacz również