Ruszył proces w sprawie zabójstwa i wrzucenia zwłok do Wisły

W środę (28.12) w Sądzie Okręgowym w Warszawie ruszył proces Karla Pfeffera, który zabił własną matkę, następnie poćwiartował jej zwłoki i w sześciu paczkach wrzucił do rzeki Wisły w Nowym Dworze Mazowieckim. Ciała przez 2 lata szukała Policja, płetwonurkowie i FBI.

Jako pierwsi już w listopadzie 2021 roku informowaliśmy o działaniach Policji i Federalnego Biura Śledczego (FBI) Stanów Zjednoczonych na rzece Wiśle przy moście im. Piłsudskiego w Nowym Dworze Mazowieckim. Prawie 2 lata nurkowie ze specjalistycznym sprzętem poszukiwali poćwiartowanego ciała zaginionej Grethen. Obywatelka USA została uznana za zaginioną po tym jak ślad po niej zaginął. Mimo, że jej konto społecznościowe było aktualizowane jak i z rachunku bankowego pobierano pieniądze to nikt kobiety nie widział. Pewnego dnia 28-letni Karl Pfeffer przyznał się siostrze, że zabił matkę i poćwiartowane ciało przywiózł na most im. Piłsudskiego w Nowym Dworze Mazowieckim a następnie wrzucił paczki do rzeki Wisły.

Nurkowi przeszukali dno od mostu w górę rzeki. Sprowadzono najnowocześniejsze sonary i inny sprzęt poszukiwawczy. Służbom jednak nie udało się odnaleźć żadnej z paczek. Prokuratura mimo to skierowała do sądu akt oskarżenia w którym oskarżyła o zabójstwo matki 31-letniego dziś Karla. Mężczyzna na sali sądowej oświadczył, że pochował matkę w rzece. Mężczyzna dokładnie opisał przebieg zdarzenia. Z jego zeznań wynika, że trzy razy przyjeżdżał do Nowego Dworu Mazowieckiego przewozem na aplikację i wrzucał paczki do rzeki. Łącznie zrobił 6 paczek. Nie przyznał się jednak do zabójstwa a jedynie zeznał, że był świadkiem śmierci matki.

Kolejna rozprawa 29 stycznia.

FBI kolejny już raz przeszukuje dno rzeki Wisły

Od miesięcy szukają zatopionego ciała w Wiśle

 

Ads Blocker Image Powered by Code Help Pro

Wyłącz adblocka!

Wykryliśmy, że używasz rozszerzeń do blokowania reklam. Utrzymujemy się wyłącznie z reklam. Wesprzyj nas, wyłączając je.