wtorek, 30 listopada 2021

Ukradł elektronarzędzia z hurtowni budowlanej

Wilanowscy dzielnicowi zatrzymali podejrzanego o kradzież elektronarzędzi z jednego z marketów z artykułami budowlanymi na warszawskim Wilanowie. Policjanci zostali wezwani przez pracowników ochrony, którzy podczas przeglądania monitoringu zauważyli, że mężczyzna w towarzystwie swojego kolegi opuszcza teren sklepu ze szlifierką wielofunkcyjną. Mundurowi ustalili rysopisy sprawców i kilkanaście minut później na zatrzymali 22-letniego obywatela Gruzji. Został on rozpoznany przez ochronę. W jego samochodzie policjanci ujawnili skradzione urządzenie. Ustalono, że dzień wcześniej wyniósł on z hurtowni narzędzia warte około 1700 zł. Teraz grozi mu kara do 5 lat więzienia.

Policjanci zostali wezwani na miejsce kwadrans przed godziną 19.00. W rozmowie z pracownikiem ochrony ustalili rysopisy obu podejrzanych. Ustalili również, że mężczyźni przyjechali do marketu białym fordem focusem, którego pozostawili na parkingu przed hurtownią budowlaną. Po zebraniu niezbędnych danych policjanci ruszyli na poszukiwanie sprawców.

Na wysokości ulicy Przyczółkowej dzielnicowi zauważyli jednego mężczyznę który, rysopisem i ubiorem przypominał mężczyznę, który tego samego dnia dopuścił się kradzieży. Na ich widok mężczyzna rzucił się do ucieczki. Nie potrwała jednak długo. Po kilkunastu metrach został obezwładniony i w kajdankach powędrował do radiowozu.

Wspólnie z nim pojechali do marketu, z którego wynosił sprzęt. Pracownik ochrony potwierdził, że zatrzymany mężczyzna to ten sam, który został zarejestrowany przez kamery monitoringu jako miłośnik zakupów bez płacenia. W ciągu dwóch dni mężczyzna wspólnie z poszukiwanym przez policjantów krajanem ukradł dwie wkrętarki warte 1300 zł, dwie ładowarki z bateriami o wartości 400 zł i specjalistyczną szlifierkę wielofunkcyjną wartą około 160 zł. Tą ostatnią mundurowi znaleźli i zabezpieczyli w samochodzie ford focus pozostawionym przez zatrzymanego mężczyznę na parkingu. Podejrzany mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Teraz grozi mu kara do 5 lat więzienia.

podkom. Robert Koniuszy


Zobacz również