Święta za wieziennym murem

Święta Bożego Narodzenia to wyjątkowy czas, nawet za murami więzienia. W tym okresie najbardziej dostrzegamy brak bliskich osób. Zaczynamy snuć refleksję nad własnym postępowaniem i konsekwencjami. W tym okresie łatwiej o wybaczenie, szczerą rozmowę oraz o zacieśnienie relacji rodzinnych. To właśnie podczas świąt Bożego Narodzenia przychodzi często refleksja nad dotychczasowym życiem, pojawia się pytanie „co ja tu robię?”.

Okres Świąt Bożego Narodzenia, jak żaden inny, sprzyja przemianie osób pozbawionych wolności, daje nadzieję na to, że niektórzy z nich zreflektują się i powiedzą sobie „nigdy więcej”.

Funkcjonariusze Aresztu Śledczego w Warszawie – Białołęce starają się wprowadzić namiastkę bożonarodzeniowego nastroju. W każdym oddziale mieszkalnym znajdują się ozdoby świąteczne, choinka. W okresie świątecznym na wieczerzę wigilijną, którą osadzeni spożywają w celach, otrzymują barszcz z uszkami, rybę, kapustę, kompot z suszu. W okresie przedświątecznym rodziny licznie odwiedzają osadzonych, kilkukrotnie rośnie liczba paczek, czy korespondencji, listów, pocztówek. W tym czasie realizowane są również programy resocjalizacyjne sprzyjające integracji rodzin.

Na przełomie listopada i grudnia osadzeni brali udział w programie przygotowanym przez wychowawcę działu penitencjarnego, st.szer. Annę Kobusińską pt. „Magia Świąt”. W ramach tego programu skazani własnoręcznie przygotowywali poduszki „5D” przekazane podopiecznym Ośrodka Rehabilitacji Fundacji Dzieciom „Zdążyć z Pomocą” – BIOMICIUS oraz świąteczne skrzaty dla swoich bliskich.

W ramach programu zorganizowane zostało spotkanie rodzinne dla osadzonych, którego celem było zacieśnienie osłabionych poprzez izolację więzi rodzinnych, wskazanie na korzyści płynące ze wspólnie spędzonego czasu dla każdego z członków rodziny. Skazani wraz z rodzinami mogli wspólnie zaśpiewać kolędy czy podzielić się opłatkiem. Aranżacja świątecznej atmosfery – choinka, kominek, świąteczne dekoracje, przygotowanie upominków dla bliskich – wszystko to podwyższało jakość spotkania i stworzyło warunki do rodzinnego spędzenia czasu. Na dzieci czekały również dodatkowe atrakcje przygotowane przez wolontariuszki z Klubu Myszki Norki, które umilały wspólny czas. Malowanie twarzy, zabawy i kolorowanki sprawiły, że dzieci mogły choć na chwilę zapomnieć o tym, że nie mają możliwości zabawy z ojcem na co dzień.

Dużym zainteresowaniem cieszyły się pierniczki, których ozdabianie sprawiały radość nie tylko najmłodszym. Atmosfera świąt, wszechobecny śmiech dzieci i radość na twarzach opiekunów były najlepszym dowodem na to, że takie spotkania mają wielką wartość. Dzięki nim osadzeni mają możliwość naprawienia lub odbudowania relacji rodzinnych. „Osadzeni chętnie biorą udział w tego typu programach. Angażują się w prace manualne. Sami wykonują dekoracje, w tym roku przygotowali przepiękny kominek, który uatrakcyjnił aranżację spotkania. Zależy nam na tym, aby u skazanych pojawiły się pytania o sens dotychczasowego życia, aby budowanie świątecznej atmosfery za murami i wzmacnianie więzi rodzinnych miało wymiar resocjalizacyjny i sprzyjało zmianie na lepsze”- wspomina wychowawczyni.

Czas spędzony z rodziną niejednokrotnie jest dla osadzonych punktem wyjścia do głębszych przemyśleń na temat rodziny jako całości, ojcostwa, małżeństwa, partnerstwa, ważności dzieci i rodziny w ich życiu. Stałe podtrzymywanie więzi rodzinnych, zacieśnianie ich, uświadamianie roli ojca, odbudowanie prawidłowego systemu wartości i odpowiedzialności za rodzinę jest kluczowe w procesie resocjalizacji.

Opracowanie i zdjęcia: st. szer. Anna Kobusińska